Dzisiaj w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach zapadł wyrok w sprawie zbiorowego gwałtu w Pietrzykowicach z 2013 roku. Dwóch z sześciu sprawców usłyszało dzisiaj wyroki bezwzględnego więzienia: 3 oraz 3,5 roku. Dla przypomnienia – w sądzie pierwszej instancji otrzymali od 15 miesięcy do dwóch lat więzienia z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na pięć lat. Fundacja Pozytywnych Zmian zorganizowała wtedy protest pod Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej, w którym zapadł wyrok. Protestujący skandowali m.in.: „Dość wyroków w zawieszeniu za przemoc wobec kobiet!”, nawiązując do wszystkich innych spraw – również tych dotyczących przemocy domowej – w których sprawcy otrzymują wyroki w zawieszeniu i jawnie kpią ze swoich ofiar. Z raportu Fundacji Pozytywnych Zmian „ART. 207 K.K. – znęcanie się nad osobą najbliższą – monitoring śląskich sądów” wynika, że ponad 86% wyroków orzekanych w sprawach z art. 207 jest wydawanych „w zawieszeniu”. Wyroki „w zawieszeniu” za gwałty i przemoc wobec kobiet to naszym zdaniem największa zmora polskiego sądownictwa, a co za tym idzie bezpieczeństwa kobiet. Tylko realne i nieuchronne kary mają szansę powstrzymać falę przemocy.
Z najnowszego raportu „Przełamać tabu. Raport o przemocy seksualnej” Fundacji na rzecz Równości i Emancypacji STER wynika, że 87 % kobiet w Polsce doświadczyło jednej z form molestowania seksualnego, 62 proc. badanych kobiet brało udział w aktywności seksualnej, której nie chciało (pocałunki czy petting). Co czwarta Polka ma za sobą doświadczenie próby gwałtu, a co piąta została zgwałcona. Z drugiej strony – w Polsce ok. 70 proc. spraw dotyczących gwałtów, rozpatrywanych przez prokuratury, nie trafia w ogóle do sądów. Z tych, które trafiają, w ok. 40% sprawcy otrzymują wyroki w zawieszeniu. Czy biorąc pod uwagę powyższe fakty może dziwić to, że nawet 90% zgwałconych lub molestowanych seksualnie kobiet nie zgłasza sprawy ani na policję, ani do prokuratury?
Dzisiejszy wyrok jest dla nas ważny i uważamy, że bezwzględna kara pozbawienia wolności za gwałt powinna być normą. Pamiętajmy, że prawo ma chronić ofiary przemocy, a nie jej sprawców. Wciąż domagamy się sprawiedliwości dla ofiar przestępstw i adekwatnych do popełnionych czynów kar dla sprawców. Czy te konkretne kary takie są? O tym można oczywiście dyskutować. Z całą pewnością jednak są nieuchronne i to jest z naszej perspektywy kluczowe.
Naszym zdaniem ostatnie protesty Polek - czyli tzw. „Czarny Protest” - wynikają właśnie z frustracji, jaką przeżywają kobiety między innymi w związku z brakiem poczucia bezpieczeństwa. Z brakiem przeświadczenia, że mogą liczyć na pomoc instytucji i organów powołanych do tego, by je ochronić przed przemocą, a jeśli ta już nastąpi - wesprzeć i ukarać winnych.
Naszej uwadze nie uchodzi oczywiście fakt, że pozostali czterej sprawcy nie są sądzeni za gwałt zbiorowy, bo według prawa „wykorzystali oni bezradność ofiary”. Jednak nie wiadomo jeszcze, jak się to wszystko ostatecznie zakończy, ponieważ ich sprawę sąd apelacyjny przekazał do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. Przerażające jest jednak to, że kiedy ofiara gwałtu, która jest pod wpływem alkoholu, środków odurzających – często przecież podawanych przez sprawców! – lub jest osobą z niepełnosprawnością umysłową czy traci przytomność, to taki czyn jest inaczej traktowany. Inaczej czyli łagodniej, ponieważ sprawca „nie musi” stosować przemocy fizycznej, by doszło do stosunku – tak, jakby sam gwałt nie był aktem przemocy!
Podsumowując, w temacie karania gwałtów i innych form przemocy w obecnej sytuacji kobiet w Polsce jest naprawdę wiele do zrobienia. Zarówno w obszarze samych wyroków, ale także języka, jakim posługuje się prawo, organy ścigania czy kultura popularna. Dzisiejszy wyrok pokazuje jednak, że warto protestować, warto walczyć, ponieważ w tej konkretnej sprawie dużą rolę odegrały media, które – również pod wpływem zorganizowanego przez nas protestu – nagłośniły informację o wyrokach i wywołały słuszne oburzenie opinii publicznej. Życzyłybyśmy sobie jednak świata, w którym osoby doświadczające przemocy otrzymywałyby wszechstronną pomoc, a sprawcy – sprawiedliwe i nieuchronne wyroki za swoje czyny, które działałyby odstraszająco na potencjalnych przestępców. I wierzymy, że nasze działania – na wielu różnych obszarach – pomagają w budowaniu takiego świata.
Nasze działania nie są dofinansowywane z żadnych publicznych środków. Jeśli uważasz, że to co robimy jest ważne, wesprzyj nas. Nawet 15 zł miesięcznie miesięcznie jest dla nas ogromnym wsparciem - wejdź na www.pozytywnezmiany.org i niżej, na "Wesprzyj nasze działania".
Zobacz także:
Gazeta Wyborcza:
"Zbiorowy gwałt w Pietrzykowicach. Syn byłego wicewojewody idzie do więzienia"
Dziennik.pl
"Wyroki bez zawieszenia ws. zbiorowego gwałtu w Pietrzykowicach"
Dziennik Zachodni
"Wyrok w sprawie gwałtu w Pietrzykowicach niski? 3 i 3,5 roku więzienia za zgwałcenie 17-latki"