Pierwszy w Polsce obóz rockowy dla kobiet Pozytywne Zmiany Women's Rock Camp zakończył się mocnym akcentem - niedzielnym koncertem w żywieckim Kinie Janosik. Nikt nie wiedział, czego się spodziewać. Trzy dni wydawały się nierealnym terminem, by nauczyć się gry na instrumentach i przygotować autorskie piosenki. Wszystko jednak potoczyło się błyskawicznie. Przez jeden dzień trwały zajęcia w grupach gitary, basu, perkusji i wokalu, a kolejnego dziewczyny rozpoczęły już próby w zespołach i stworzyły zręby repertuaru. Udało się! Na finałowym koncercie zabrzmiały piosenki z zaangażowanymi tekstami, odwołującymi się do aktualnych wydarzeń - jak żywiołowy numer Pierwszej Fazy z refrenem: „Uchodźca chce pokoju/a ty mu przeszkadzasz gnoju!" Po tym numerze na scenie pojawił się baner z napisem: „Solidarnie z uchodźcami i uchodźczyniami" jako wyraz deklaracji uczestniczek obozu i całej ekipy. Dziewczyny spróbowały też zmierzyć się z coverami. Zespół Bez Żenady pokusił się o wykonanie utworu „Because the night" Patti Smith, a Zielony Wziernik sięgnął do repertuaru Gossip. Energia jaka emanowała ze sceny, udzieliła się również publiczności, która w znakomitej większości opuściła wygodne, kinowe fotele i dała się porwać do tańca pod samą sceną. Nie zabrakło niespodzianek. Na scenie pojawił się, założony naprędce w dniu koncertu zespół De Pikczers. Trio jego frontmanek porwało nie tylko wokalnie, ale również choreograficznie. Gościnnie i całkowicie spontanicznie wystąpił zespół The Black Devils, który powstał na obozie rockowym dla dziewczyn Karioka Girls Rock Camp Beskidy a do Janosika przyjechał, by wesprzeć starsze koleżanki. W Żywcu dziewczyny zagrały swój niedawny hit „Rządzimy my!" ze znaczącym udziałem publiczności, która solidarnie odśpiewała refren: „Królową jestem ja!" Świętowano także niedawne urodziny Marzeny Kocurek z Fundacji Pozytywnych Zmian, której odśpiewano „Sto lat!" w rockowej aranżacji. „Relacje, jakie zawiązały się na obozie, są nie tylko związane ze wspólną pasją, ale także prywatnie po prostu się lubimy. Udało się nam stworzyć przestrzeń, w której kobiety mogą razem pracować, dzielić się swoją pasją i doświadczeniem z innymi kobietami i wspólnie robić to, co kochają. Jesteśmy na zupełnie odmiennym biegunie niż wszelkie „talent show", w których, często bezlitośnie, ocenia się uczestników i wszystko zdominowane jest przez dążenie do zwycięstwa. Na Women's Rock Campie wygrywamy wszystkie!" - podsumowała ze sceny Anna Chęć z Fundacji Pozytywnych Zmian. Tego wieczoru kino Janosik stało się na chwilę magicznym miejscem, gromadzącym ludzi, których połączyła nie tylko wspólna pasja, energia, ale także empatia wobec tych, którzy - i które - znajdują się w trudnym momencie swojego życia. Po raz kolejny okazało się, że muzyka jest czymś więcej niż tylko hobby, jest również narzędziem zmiany. To właśnie udowadniają obozy rockowe dla dziewczyn i kobiet.